niedziela, 10 lutego 2013

Atlas chmur

Lubię Toma Hanks'a. Uważam, że jest świetnym aktorem posiadającym niezwykłą zdolność wcielania się w grane postacie bez szpanu i z wielką finezją. Forest Gump jest tego najlepszym przykładem. Kiedy więc zobaczyłam na plakatach kinowych jego przesympatyczną twarz wiedziałam, że "Atlas chmur" muszę zobaczyć. I co? I nie zobaczyłam! Jakoś przemknął przez ekrany i zniknął w sposób - dla mnie - niezauważalny. Tym większą radość sprawi mi mój Mąż kiedy to na urodziny (osiemnaste oczywiście) sprezentował mi książkę "Atlas chmur".
Nie będę oszukiwać, że pochłonęłam, że mnie wciągnęło i z wypiekami czytałam kilka dni pod rząd. To nie jest książka tego typu. Ją trzeba smakować, delektować się pięknem języka, wspaniałymi opisami. Trzeba pamiętać, że każdy szczegół jest ważny. To jedna z tych powieści, którą na pewno przeczytam ponownie, ponieważ każdy kolejny raz odkryje prezentowane historie na nowo. 
Sześć powieści - każda z innej epoki, inaczej napisana. Każda łączy się z pozostałymi w delikatny, acz wyraźnie uchwytny sposób. Bohaterowie są odmienni, łączy ich jedynie splot wydarzeń w ulotny sposób nawiązujący jeden do drugiego. Historie nie są porywające jednak w cudowny sposób można się nimi po prostu delektować. 
Sam sposób napisania jest niebanalny i ciekawy. Każda opowieść (poczynając od najdawniejszej , a w odległej przyszłości kończąc) w połowie jest przerwana i pozostawia w głowie zagadki. Szósta opowieść przedstawiona jest w całości, po czym kolejno cofamy się do przeszłości poznając zakończenia pozostałych pięciu. Przypomina to piramidę A,B,C,D,E,F,E,D,C,B,A i niewątpliwie jest świetnym zabiegiem pobudzającym czytelnika do rozmyślań i poszukiwań wspólnych cech opowieści.
Jeżeli macie ochotę na coś nowego, świeżego i innego niż większość książek - polecam. 

7 komentarzy:

  1. Zawsze miło jest odpocząć od ulubionych tematów czy autorów, a po tym, co tu przeczytałam mam więcej niż ochotę

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie jestem w trakcie czytania. Czytam powoli, chlonac atmosfere. Podoba mi sie, ale jeszcze mnie nie zachwycilo, ale dopiero skonczylam trzecia opowiesc. Zobaczymy, jak bedzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam Hanksa, ale szczerze mówiąc w filmie Forrest Gump średnio mi się podobał (generalnie całą produkcję oceniłam raczej przeciętnie), zdecydowanie bardziej wolę go w Zielonej mili czy Szeregowcu Ryanie. Książki niestety nie czytałam, ale zdążyłam wybrać się do kina na film - świetny, bardzo polecam :) Teraz właśnie poluję na papierową wersję, mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na tę książkę już od dawna, ale jakoś nie miałam jeszcze okazji jej wypożyczyć, a w kolejce do zakupu mam już sporo... Ale przeczytam na pewno, wcześniej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to cieszę się, że właśnie sobie pobrałam z finty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam książkę natychmiast po obejrzeniu genialnego filmu! Nie mogę się doczekać czytania!

    OdpowiedzUsuń